Mniej więcej półtorej godziny po pokonaniu Victorii Kan, Maja Chwalińska ponownie pojawiła się na korcie centralnym w Warszawie. Polka i partnerująca jej Norweżka Ulrikke Eikeri mierzyły się w finale gry podwójnej z Weroniką Falkowską oraz Martyną Kubką.

Pierwsze przełamanie nastąpiło w piątym gemie, gdy Chwalińska i Eikeri bez straty punktu odebrały serwis przeciwniczkom. Z przewagi Polka i Norweżka nie cieszyły się jednak zbyt długo, ponieważ już przy pierwszej możliwej okazji Falkowska oraz Kubka odpowiedziały tym samym i znów zrobiło się remisowo. Parę minut później rozstawione z numerem trzecim Chwalińska oraz Eikkeri raz jeszcze przełamały rywalki i tę przewagę udało im się utrzymać już do końca inauguracyjnej partii (6:4).

W drugim secie Falkowska i Kubka wygrały już tylko jednego gema – tego na 1:0. Kolejnych sześć padło łupem Polki oraz Norweżki i to właśnie one zostały nowymi mistrzyniami gry podwójnej.

– Dotąd tylko raz byłam w deblowym finale turnieju tej kategorii, więc wygrana w Warszawie to mój największy sukces w grze podwójnej – cieszyła się po meczu Chwalińska. – Bardzo dobrze dogaduję się z Ulrikke i cieszę się, że mogłyśmy razem zagrać. Jeśli będziemy występować w tych samych turniejach i obie będziemy zdrowe, to myślę, że jeszcze wiele razy wspólnie zagramy.

– Maja to bardzo fajna dziewczyna, zarówno na korcie, jak i poza nim, więc faktycznie dobrze nam się współpracuje. Obie zawsze dajemy z siebie wszystko i odnotowujemy wspólnie dobre wyniki. Jutro będę za nią trzymała kciuki w finale singla!

Turniej WSG Open 2019 jest elementem cyklu LOTOS PZT Polish Tour.

Partnerzy