Paweł Ciaś pokonał w poniedziałek wieczorem Niemca Petera Torebko 7:5, 3:6, 6:4 i zapewnił sobie miejsce w drugiej rundzie Pekao Szczecin Open (ATP Challenger, pula nagród 137 560 euro), ostatniego turnieju cyklu LOTOS PZT Polish Tour.

Inauguracyjny dzień 27. edycji szczecińskiej imprezy przyniósł organizatorom sporo problemów. Deszczowe chmury wisiały nad kortami od samego rana i rozpoczęcie gier przesunęło się aż o cztery godziny. Turniejowe piłki poszły w ruch dopiero około 14:00 i trzeba było zacząć nadrabianie zaległości. Na pierwszy ogień poszli między innymi gracze z eliminacji. W dwóch kwalifikacyjnych pojedynkach byliśmy świadkami bratobójczych konfrontacji Polaków. Oba spotkania były niezwykle emocjonujące, a do ich rozstrzygnięcia niezbędne było rozegranie trzech setów.

Jako pierwszy swoją eliminacyjną przeszkodę pokonał Piotr Galus, który mierzył się z Maciejem Smołą. Szczecinianin, dopingowany żywiołowo przez miejscową publiczność, przegrał pierwszą partię, ale z dwóch kolejnych wyszedł już z tarczą (4:6, 6:3, 6:3). – Trenuję tu od siedmiu lat, więc te korty są tak naprawdę moje. Mimo niesprzyjającej aury, dopingowali mnie rodzice oraz znajomi. Ich wsparcie bardzo mi pomogło w newralgicznych momentach, pokazałem dużo serca, woli walki i dałem radę – cieszył się po meczu Galus.

Powody do satysfakcji po swoim pojedynku eliminacyjnym miał także Kacper Żuk. 20-latek okazał się lepszy od Jana Zielińskiego, z którym występuje wspólnie w deblu. Pasjonujący i pełen zwrotów akcji mecz zakończył się rezultatem 6:7(2), 7:6(1), 6:2 na korzyść Żuka. – Od kiedy Janek wrócił z college’u, trenowaliśmy razem codziennie, więc doskonale znamy swoje słabe i mocne strony. W czasie spotkania nie było zbyt wielu uderzeń kończących, bo on dobrze wie, gdzie ja zagram i na odwrót – tłumaczył tenisista z Warszawy.

W poniedziałek miały się odbyć także pojedynki turnieju głównego z udziałem Polaków. Z trzech zaplanowanych na ten dzień meczów udało się ostatecznie rozegrać zaledwie jeden. Na szczęście z happy endem, dzięki któremu Paweł Ciaś po raz drugi w karierze zagra w II rundzie Pekao Szczecin Open. Wynik spotkania naszego reprezentanta z Niemcem Peterem Torebko ważył się do samego końca. W pierwszej partii Polak bronił piłek setowych i kilka minut później wygrał 7:5, w drugiej lepszy był rywal (6:3). Rozstrzygający set – przerywany z powodu opadów deszczu – trzymał w napięciu do samego końca. Przy stanie 5:4 Ciaś wywalczył decydujące przełamanie i mógł cieszyć się z cennego triumfu.

– Byłem na tyle skoncentrowany, że nie miało dla mnie znaczenia, jaka była pogoda. Akceptowałem te warunki, bo doskonale zdawałem sobie sprawę, że jest to coś, na co nie mam wpływu. Cały czas starałem się realizować swój plan, czyli konsekwentnie grałem na jego bekhend, który był słabszy – tłumaczył po meczu Ciaś.

Wtorek na kortach przy al. Wojska Polskiego 127 w Szczecinie zapowiada się bardzo pracowicie. W harmonogramie zaplanowano aż dziewiętnaście spotkań, w sześciu z nich wystąpią polscy singliści. Sponsorami tytularnymi Pekao Szczecin Open są Bank Pekao S.A. oraz Miasto Szczecin. Turniej jest elementem cyklu LOTOS PZT Polish Tour.

Partnerzy