Ciaś w ćwierćfinale. Mikule zabrakło sił!

Ciaś w półfinale. Mikule zabrakło sił!

Ciaś w półfinale. Mikule zabrakło sił

22. edycja Międzynarodowych Mistrzostw Wielkopolski – Talex Open wchodzi w decydującą fazę. W piątek poznaliśmy komplet półfinalistów zawodów rozgrywanych na kortach AZS przy ul. Noskowskiego w Poznaniu. Wśród czterech najlepszych singlistów imprezy znalazł się jeden Polak, Paweł Ciaś.

Ciaś ma za sobą bardzo trudny pojedynek. Do pewnego momentu wydawało się, że Polak ma na korcie centralnym pełną kontrolę. Wysoko wygrany pierwszy set przez Polaka i przewaga przełamania w drugim nie podłamały walecznego Igora Marcondesa. Brazylijczyk odrobił stratę, a regularna gra oraz dobry serwis pozwoliła mu doprowadzić do trzeciego seta. W decydującej partii Ciaś zanotował serię dwunastu wygranych punktów z rzędu. Ten fragment meczu okazał się kluczowy dla sprawy awansu. Polak wygrał 6:2, 5:7, 6:4 i poprawił i tak wysoką w ostatnim czasie skuteczność w spotkaniach trzysetowych.

– Mimo wygranej, moja forma w tym meczu pozostawia sporo do życzenia. Drugi set pomimo prowadzenia z przełamaniem uciekł mi na własne życzenie. Straciłem koncentrację, pojawiły się nerwy, zacząłem walkę z samym sobą. Cieszę się, że udało się wygrać ten pojedynek i czekam na rewanż z Mochizukim – powiedział Ciaś, który w czterech ostatnich turniejach LOTOS PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski nie zszedł poniżej fazy ćwierćfinałowej.

Na rekordowym dla siebie ćwierćfinale udział w TALEX OPEN zakończył Michał Mikuła. 21-latek wyraźnie odczuwał trudy czwartkowego, trwającego blisko trzy godziny pojedynku z Jose Pereirą. Ćwierćfinał z Argentyńczykiem Matiasem Zukasem nie układał się Polakowi od początku. Intensywny styl gry rywala zmuszał Mikułę do ciężkiej pracy w każdej wymianie. Po siedmiu gemach pierwszego seta zawodnik z Płocka zgłosił ból kolana i skorzystał z przerwy medycznej. W kolejnych fragmentach meczu przewaga tenisisty z Argentyny była już wyraźna. Trwające sześć kwadransów spotkanie zakończyło się wynikiem 3:6, 1:6.

– Nie do końca się zregenerowałem po wczorajszym meczu. Czułem się obolały i słabszy fizycznie niż dzień wcześniej. Wiedziałem, że przeciwnik będzie starał się jak najbardziej mnie męczyć w wymianach, grał mi mnóstwo skrótów, bo wiedział, że mogę nie wytrzymać spotkania fizycznie – powiedział Mikułą, który do dotychczasowego dorobku w rankingu ATP dopisze trzy kolejne punkty.

Oprócz rozgrywek tenisowych, w piątek miało miejsce niezwykle ważne wydarzenie upamiętniające jubileusz Polskiego Związku Tenisowego. Dokładnie 100 lat temu, 27 sierpnia 1921 roku w Poznaniu ukonstytuowano Polski Związek Lawn Tenisowy (protoplasta PZT). W piątek uhonorowano kilkudziesięciu zasłużonych działaczy, obecnych i byłych zawodników oraz trenerów tenisa.

Partnerzy