W sobotnie popołudnie poznaliśmy finalistów turnieju singla. Jako pierwszy prawo do gry o tytuł mistrzowski zapewnił sobie Diego Hidalgo. Ekwadorczyk w 2 godziny i 35 minut rozprawił się z Argentyńczykiem Agustinem Velottim.

Pojedynek był niezwykle zacięty i gdyby nie wielka wola walki Velottiego, mógł skończyć się zdecydowanie wcześniej. Hidalgo prowadził już w pewnym momencie 6:4, 4:1 i wydawało się, że pewnym krokiem zmierza w kierunku zwycięstwa. Argentyńczyk zdołał jednak odwrócić losy drugiej części spotkania, wygrał pięć gemów z rzędu i doprowadził do remisu. W decydującym secie obaj gracze mieli gorsze i lepsze momenty, ale żaden z nich nie zbudował odpowiednio wysokiej przewagi. O losach pierwszego półfinału Talex Open musiał zadecydować tie break. W tym minimalnie lepszy okazał się Hidalgo, który wygrał 7:5.

Niedzielnym rywalem Ekwadorczyka będzie Vaclav Safranek, który nadspodziewanie łatwo poradził sobie z Argentyńczykiem Camilo Ugo Carabellim. Decydujące momenty tego spotkania miały miejsce w dziewiątym i dziesiątym gemie pierwszej partii. Czech wybrnął w swoim gemie serwisowym z tarapatów (15:40), wyszedł na 5:4 i chwilę później sam przełamał przeciwnika.

Drugi set był już formalnością. Safranek dobrze serwował i co chwila posyłał na stronę rywala płaskie uderzenia pod linię końcową. Zwycięzca lipcowego turnieju Wrocław World Cup 2019. także zaliczanego do cyklu LOTOS PZT Polish Tour, szybko zbudował przewagę 5:0 i kilka minut później mógł już cieszyć się z awansu do finału.

Partnerzy