Intensywny początek LOTOS PZT Polish Tour

Intensywny początek LOTOS PZT Polish Tour

Aż 48 tenisistów rozpoczęło dziś na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej rywalizację w pierwszym turnieju zaliczanym do LOTOS PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski. W skład całego cyklu wchodzi osiem imprez oraz Mistrzostwa Polski w tenisie, które w dniach 13–19 lipca odbędą się w Bytomiu.

Mając na uwadze fakt, że w dniu dzisiejszym zaplanowano rozegranie aż 32 meczów, pierwsze spotkania rozpoczęły się równo o godzinie 09:00. Na gdańskich kortach obejrzeć mogliśmy występy m.in.: Katarzyny Kawy, Magdaleny Fręch, Daniela Michalskiego, czy Kacpra Żuka.

W rywalizacji Pań spotkania wygrały dzisiaj m.in. Magdalena Fręch [2], Katarzyna Piter [3], Anastasiya Shoshyna [4], Weronika Falkowska [6] oraz Aleksandra Wierzbowska. Z powodu zapadających ciemności na kortach w Gdańsku mecze Katarzyny Kawy z Weroniką Ewald, Martyny Kubki z Marceliną Podolińską oraz Stefanii Rogozińskiej-Dzik z Paulą Kanią zostały przerwane i przełożone na dzień jutrzejszy.

– Dawno nie korzystałam z rakiety i wiedziałam, że nie mogę oczekiwać od siebie zbyt wiele, ponieważ jestem w okresie przygotowawczym do turniejów WTA. Tak naprawdę zdecydowaliśmy się tutaj zagrać na ostatnią chwilę, ponieważ bardzo chciałam zobaczyć, jak ostatnie treningi zmieniły moją grę – powiedziała nam po swoim wygranym meczu „turniejowa dwójka” Magdalena Fręch.

Wśród Panów wielu niespodzianek nie było, ponieważ za wyjątkiem Macieja Rajskiego [7] i Jana Zielińskiego [4] większość rozstawionych zawodników wygrało swoje dzisiejsze spotkania. Dlatego też w meczach ćwierćfinałowych zobaczymy Kacpra Żuka [1], Daniela Michalskiego [2], Michała Dembka [3], Pawła Ciasia [6], Michała Mikułę [8] oraz nierozstawionych: Filipa Kolasińskiego i Piotra Matuszewskiego. Warto dodać, że spotkanie 2. rundy pomiędzy Wojciechem Markiem i Dominikiem Nazarukiem zostało przerwane i przeniesione na jutro.

– Wyszedłem na kort jak zawsze i dodatkowej presji z powodu powrotu po przerwie nie czułem. Cieszę się z pierwszego zwycięstwa i…teraz już z górki, mam nadzieję – powiedział Kacper Żuk, rozstawiony z najwyższym numerem, po awansie do ćwierćfinału.

Partnerzy