Środa na kortach w stolicy Dolnego Śląska była niezwykle pracowita. Podczas trzeciego dnia Wrocław World Cup 2019 rozegrano aż siedemnaście spotkań. W dziewięciu z nich brali udział reprezentanci Polski.

Pierwszy na głównej arenie zmagań pojawił się Daniel Michalski. Rozstawiony z trójką zawodnik bez większych problemów poradził sobie z Czechem Ondrejem Krstevem i pewnie zwyciężył 6:4, 6:2. Po zakończeniu tego spotkania na korcie centralnym pojawili się Rosjanin Kristian Lozan (numer 8) i Piotr Galus. Polak walczył bardzo ambitnie, ale górą okazał się wyżej notowany rywal, który wygrał 6:2, 4:6, 6:2.

Niesamowicie dużo emocji przyniósł natomiast pojedynek Kacpra Żuka (rozstawionego z szóstką) i Czecha Robina Stanka. Obaj zawodnicy spędzili na placu gry aż trzy godziny, ale minimalnie lepszy okazał się niestety rywal naszego reprezentanta. Stanek pokonał Żuka 7:6, 5:7, 7:5 i to on zagra w drugiej rundzie Wrocław World Cup 2019.

W środę z turniejem głównym singla pożegnali się także Filip Kolasiński, Jan Zieliński oraz Piotr Grynkowski. Ten ostatni nie zdołał dokończyć meczu z Rumunem Danem Alexandru Petrescu i poddał spotkanie z powodu kontuzji. W polsko-polskim pojedynku Yanna Wójcika i Juliusza Bienkiewicza lepszy okazał się natomiast ten pierwszy. Wójcik, jeden z triumfatorów eliminacji, tym razem wygrał w stosunku 6:3, 6:4 i przedłużył swoją serię zwycięstw we Wrocławiu.

Awans wywalczyły dziś także dwie nasze pary deblowe. Michał Dembek i Daniel Michalski pokonali Rosjanina Maxima Ratniuka oraz Ukraińca Vitalija Sachko (7:5, 6:1), a Michał Mikuła i Yann Wójcik okazali się lepsi od rodaków – Macieja Rajskiego i Mateusza Terczyńskiego (7:5, 6:3).

Partnerzy