Młodzi sprawcami niespodzianek w Bydgoszczy

Młodzi sprawcami niespodzianek w Bydgoszczy

Za uczestnikami LOTOS PZT Polish Tour sześć turniejów. Od połowy czerwca rozegrano je na kortach w Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu, Bytomiu (Narodowe Mistrzostwa Polski), Kozerkach oraz Łodzi. Tym razem czołowi polscy tenisiści przyjechali na zawody do Bydgoszczy. Imprezę dobrze zaczęli najwyżej rozstawieni – Katarzyna Piter i Daniel Michalski, a niespodzianki sprawili niżej notowani zawodnicy.

W sobotę na kortach Klubu Sportowego Centrum rozegrano trzydzieści trzy mecze. Czwórka najlepszych tenisistów i tenisistek miała tzw. „wolne losy” w pierwszej rundzie i do rywalizacji przystąpiła dopiero późnym popołudniem.

Na jednego z najtrudniejszych nierozstawionych zawodników trafił dość szybko Daniel Michalski. Tenisista warszawskiej Mery ponownie zmierzył się z nieobliczalnym i cierpliwie grającym Filipem Kolasińskim. Srebrny medalista Narodowych Mistrzostw Polski kilkanaście dni po ich trzysetowym boju w Kozerkach, tym razem zamknął spotkanie w dwóch partiach.

Niespodziewanie w ćwierćfinale bydgoskiego turnieju zobaczymy 18-latka Piotra Pawlaka, który z powodu zbyt niskiej pozycji w krajowym rankingu musiał skorzystać z „dzikiej karty” przyznanej przez organizatorów. Halowy mistrz Polski juniorów po bardzo dobrej grze najpierw wyeliminował rozstawionego z numerem ósmym Michała Mikułę, a następnie po wyrównanym i emocjonującym pojedynku z Olafem Pieczkowskim zapewnił sobie miejsce w najlepszej ósemce zawodów.

– Dostałem swoją szansę i mam nadzieję, że ją dobrze wykorzystałem. Pierwszy mecz z Michałem Mikułą był bardzo ciężki, graliśmy ze dwie i pół godziny w największym słońcu. Cały drugi set kolejnego meczu grałem ze skurczami. Nie mogłem ustać, ale jakoś dociągnąłem – powiedział skrajnie wycieńczony Pawlak.

Do ¼ finału awansował również zwycięzca z Łodzi – Paweł Ciaś oraz Maciej Rajski.

W rywalizacji kobiet byliśmy świadkami ekspresowego triumfu najwyżej rozstawionej zawodniczki – Katarzyny Piter, która oddała Alicji Formelli zaledwie jednego gema. W kolejnej rundzie zobaczymy także turniejową „dwójkę” – Anastazję Szoszynę. 22-latka w dwóch setach pokonała Aleksandrę Jeleń 7:5, 6:0.

Bardzo wcześnie z zawodami singlowymi pożegnała się rozstawiona z numerem trzecim Stefania Rogozińska-Dzik. Ubiegłoroczna mistrzyni Polski przegrała z Valerią Olianovskaią, która już w Łodzi była bliska sprawienia niespodzianki w meczu z Katarzyną Piter. Sobotni mecz zakończył się wynikiem 6:1, 2:6, 3:6.

W niedzielę zagrają także Weronika Falkowska, Paula Kania-Choduń i Joanna Zawadzka.

Pozostałe mecze drugiej rundy z powodu zapadających ciemności zostały przeniesione na niedzielę.

Partnerzy