Katarzyna Piter pokonała Norweżkę Ulrikke Eikeri 6:3, 7:6 i zapewniła sobie miejsce w półfinale turnieju Kozerki Open 2019.

Polka nie weszła najlepiej w mecz i już na dzień dobry musiała gonić wynik ze stanu 0:2. Zadanie wykonała na medal, wygrała pięć kolejnych gemów i po chwili cieszyła się z objęcia prowadzenia w spotkaniu. Druga partia zaczęła się identycznie jak pierwsza. Eikeri prowadziła 2:0, a Piter odrabiała straty. Tym razem walka była jednak bardziej zacięta i jej finał oglądaliśmy dopiero w tie breaku. W tym Polka szybko zbudowała przewagę i spokojnie triumfowała 7:4.

– Grałyśmy już kiedyś ze sobą i przegrałam tamto spotkanie, więc wiedziałam, że i dziś nie będzie łatwo – mówiła zaraz po zejściu z kortu Piter. – Dziś rywalka grała jeszcze bardziej agresywnie, więc musiałam dostosować do tego odpowiednią taktykę. To był bardzo bliski mecz, także mentalnie. Szłyśmy punkt w punkt i czułam, że jeśli choć na chwilę odpuszczę, to ona to wykorzysta. Bardzo się cieszę, że udało mi się wygrać ten pojedynek w dwóch setach, bo to oszczędzi mi sił na sobotni półfinał.

Dla Polki ostatnie dni były bardzo intensywne. W ubiegłym tygodniu rywalizowała w bytomskim turnieju Śląskie Open, gdzie dotarła do półfinału singla i wygrała rywalizację w deblu. – Nie da się ukryć, że solidnie odczułam fizycznie ubiegły tydzień. Między innymi dlatego zdecydowałam się tym razem odpuścić debla i skoncentrować wyłącznie na singlu. Na tę chwilę czuję się bardzo dobrze i na pewno będę gotowa na kolejny mecz – zakończyła Piter.

Sił nie powinno także zabraknąć jej sobotniej rywalce, czyli Mai Chwalińskiej. Triumfatorka turnieju Śląskie Open sprzed kilku dni spędziła bowiem dziś na korcie zaledwie 28 minut. Jej przeciwniczka, Słowaczka Vivien Juhaszova, zmaga się z chorobą i nie była w stanie dokończyć meczu. Zawodniczka przerwała spotkanie przy wyniku 1:6, 0:1 i stało się jasne, że będziemy w sobotę świadkami polskiego półfinału.

Partnerzy