W poniedziałek na kortach Parku Tenisowego Olimpia można było zobaczyć w akcji trzech naszych singlistów. Kacper Żuk, Michał Dembek oraz Daniel Michalski zaprezentowali się z naprawdę dobrej strony i ambitnie walczyli z wyżej notowanymi rywalami. Niestety, żadnemu z wyżej wymienionej trójki nie udało się awansować do drugiej rundy turnieju.

Jako pierwszy na placu boju pojawił się Żuk, który skrzyżował rakiety z Niemcem Danielem Masurem. Polak długo stawiał opór, był pewny przy własnym podaniu i uparcie dążył do przełamania rywala. W siódmym gemie inauguracyjnej partii 20-latek miał trzy szanse na przełamanie, ale przeciwnik utrzymał serwis i kilkanaście minut później sam wywalczył decydującego breaka (6:4). Drugi set to dalsza wyrównana walka z obu stron i ostatecznie o losach tej części meczu musiał zadecydować tie-break. W tym Masur pewnie wygrał 7:2.

Kolejnym Polakiem, którego mogli podziwiać w akcji poznańscy kibice był Michał Dembek. Nasz zawodnik mierzył się na korcie centralnym z Włochem Alessandro Begą i zdołał urwać tenisiście z Italii sześć gemów. Oba sety poniedziałkowego spotkania zakończyły się rezultatem 6:3 na korzyść faworyta z Półwyspu Apenińskiego.

Jako ostatni z Biało-Czerwonych wielkopolskiej widowni zaprezentował się Daniel Michalski. Polski tenisista świetnie wszedł w mecz, wygrał pierwszą partię z Holendrem Tallonem Griekspoorem i objął prowadzenie w całym spotkaniu (6:4). Niestety, kolejne dwa sety padły już łupem rywala. Griekspoor najpierw zwyciężył 6:3, później 6:2 i ostatecznie to on zameldował się w drugiej rundzie Poznań Open 2019.

Pierwszego dnia imprezy na kortach Parku Tenisowego Olimpia wystąpił też między innymi Aleksiej Watutin, czyli mistrz poznańskiego challengera sprzed dwóch lat. Rosjanin nie miał żadnych problemów z pokonaniem Hiszpana Carlosa Boludy-Purkissa, triumfował w stosunku 6:1, 6:3 i w dobrym stylu zapewnił sobie miejsce w kolejnej fazie imprezy. W jednym z najciekawszych poniedziałkowych spotkań Słowak Norbert Gombos pokonał natomiast Argentyńczyka Facundo Arguello 6:7 (0), 7:6 (5), 7:6 (5).

We wtorek turniejowe emocje jeszcze wzrosną. Wiadomo już, że to właśnie tego dnia na kortach zaprezentuje się Hubert Hurkacz, największa nadzieja polskich kibiców. Mecz najwyżej rozstawionego zawodnika z Niemcem Danielem Altmaierem powinien rozpocząć się około godziny 17:30.

Partnerzy