Wtorek na kortach Wrocław World Cup 2019 był naprawdę pracowity. W tym dniu rozegrano nie tylko osiem pojedynków eliminacyjnych, ale rozpoczęto też zmagania w singlowej oraz deblowej części turnieju głównego.

Zaczęło się jednak od finałów kwalifikacji, w których wystartowało aż czterech naszych reprezentantów. Skuteczność polskich zawodników wyniosła pięćdziesiąt procent – Piotr Grynkowski oraz Yann Wójcik wygrali swoje mecze, Mikołaj Borkowski i Mateusz Terczyński musieli natomiast uznać wyższość rywali.

Sukcesy Grynkowskiego oraz Wójcika sprawiły, że liczba polskich tenisistów w głównej drabince Wrocław World Cup 2019 wzrosła z ośmiu do dziesięciu. Oprócz wspomnianej dwójki na udział w imprezie mogli też liczyć Kacper Żuk, Juliusz Bienkiewicz, Jan Zieliński, Miał Dembek, Daniel Michalski, Piotr Galus, Filip Kolasiński oraz Maciej Rajski.

I właśnie ten wymieniony jako ostatni był we wtorek jednym z głównych bohaterów dnia. Rajski gładko pokonał Szwajcara Ricardo Maigę (6:1, 6:3) w spotkaniu pierwszej rundy i w znakomitym stylu awansował do drugiej fazy rozgrywek. Powody do radości mieli dziś także nasi debliści. Zieliński i Żuk wyeliminowali z turnieju Czechów Davida Poljaka i Robina Stanka (6:4, 5:7, 10:2), a Gałka i Galus poradzili sobie w pełnym emocji meczu z rozstawionymi z jedynką Michalem Konecnym oraz Ondrejem Krstevem  z Czech (6:1, 2:6, 13:11).

Ozdobą drugiego dnia turnieju był natomiast pojedynek Michała Dembka z czeskim tenisistą Petrem Hajkiem. Obaj panowie spędzili na korcie centralnym ponad dwie i pół godziny, a zacięte spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku trzeciego seta. Ostatecznie górą okazał się Polak, który zwyciężył 6:4, 3:6, 7:6 (5).

Kolejne tenisowe emocje w stolicy Dolnego Śląska już w środę. Do zobaczenia na kortach!

Partnerzy