Czwarty dzień poznańskiego challengera przyniósł nam to, na co wszyscy czekaliśmy, czyli kolejne zwycięstwo Huberta Hurkacza. Tenisista numer jeden zawodów w stolicy Wielkopolski bez problemów rozprawił się z Hiszpanem Enrique Lopezem Perezem. Spotkanie zakończyło się rezultatem 6:4, 6:3 na korzyść polskiego faworyta.

W czwartkowym pojedynku Hurkacz pokazał się kibicom z naprawdę dobrej strony. Był pewny przy bekhendzie, wygrał 83% piłek po trafionym pierwszym podaniu i zanotował 8 asów serwisowych. W obu partiach do wygranej wystarczyło mu po jednym przełamaniu. W pierwszym secie Polak odebrał rywalowi serwis przy stanie 5:4, w drugim przy prowadzeniu 4:3. Przy swoim podaniu Hubert był w niebezpieczeństwie zaledwie jeden raz. W siódmym gemie drugiej odsłony meczu Lopez Perez prowadził 40:30, ale Hurkacz zdobył trzy kolejne punkty serwisem i kilkanaście minut później było już po zawodach. W piątkowym ćwierćfinale nasz reprezentant zmierzy się z Portugalczykiem Pedro Sousą, który w Poznaniu został rozstawiony z numerem piątym.

Dziś na kortach Parku Tenisowego Olimpia mogliśmy podziwiać w akcji jeszcze jednego Polaka. Michał Dembek, grający w parze z Rumunem Florinem Mergeą, toczył pasjonujący bój z włoską parą Simone Bolelli/Gianluca Mager. W pierwszym secie oba duety przełamały się po dwa razy i o zwycięstwie decydował tie-break. W nim minimalnie lepsi byli Polak oraz Rumun, którzy wygrali 7:5. Drugą część meczu wygrali tenisiści z Itali (6:4) i stało się jasne, że do wyłonienia triumfatorów będzie niezbędny mistrzowski tie-break. Zacięta walka skończyła się jednak po myśli poznańskiej widowni. Dembek i Mergea wygrali 10:8 i przypieczętowali awans do półfinału wielkopolskiego challengera.

Na piątek organizatorzy zaplanowali cztery ćwierćfinały singlowe oraz dwa półfinały debla. Dembek powinien pojawić się na korcie numer jeden około 16:00, natomiast Hurkacz zaprezentuje się na głównej arenie około 17:30.

Partnerzy