Maciej Rajski oraz Filip Kolasiński przegrali swoje mecze drugiej rundy Talex Open i nie zobaczymy żadnego z nich w piątkowych ćwierćfinałach.

Pierwszy z poznańską imprezą pożegnał się w czwartek Rajski. Mistrz Polski z roku 2018 trafił na najwyżej rozstawionego w turnieju Denisa Jewsiejewa i zdołał ugrać tylko trzy gemy. Kazach był zdecydowanie pewniejszy, nie popełniał zbyt wielu błędów i zasłużenie triumfował w stosunku 6:2, 6:1.

Do ćwierćfinału nie udało się awansować także Kolasińskiemu, który mierzył się dziś z Ekwadorczykiem Diego Hidalgo. Polak zaprezentował się w tym spotkaniu z naprawdę dobrej strony i zmusił zdecydowanie wyżej notowanego rywala do sporego wysiłku. W pierwszym secie o wszystkim przesądziło jedno przełamanie. Po długiej walce na przewagi Hidalgo odebrał serwis Kolasińskiemu i nie oddał prowadzenia do samego końca inauguracyjnej partii.

W drugiej odsłonie to naszemu zawodnikowi udało się odskoczyć. Polak wyszedł już nawet na 5:2 i wydawało się, że doprowadzenie do remisu jest kwestią minut. Niestety, wkradło się trochę zdenerwowania i pojawiło się kilka błędów, które rywal bezlitośnie wykorzystał. Ostatecznie Hidalgo triumfował 6:3, 7:5 i to on zapewnił sobie miejsce w najlepszej ósemce turnieju.

– Porażka zawsze oznacza rozczarowanie oraz niedosyt, ale generalnie jestem zadowolony ze swojego występu i jest to dla mnie dobra motywacja do dalszej pracy. To mój pierwszy pojedynek z rywalem z tak wysokiej półki, więc myślę, że można wyciągnąć z niego wiele pozytywów. W drugim secie ta gra lepiej mi się układała, zacząłem trafiać, mądrzej returnowałem. Szkoda, że nie udało się dowieźć przewagi do końca, ale mam nadzieję, że w kolejnej takiej sytuacji będę w stanie lepiej utrzymać koncentrację i ten wynik mi już nie ucieknie – mówił po meczu Kolasiński.

O poprawę nastroju polskich kibiców zadbali natomiast Mateusz Kowalczyk i Piotr Matuszewski. Nasi debliści musieli dziś rozegrać aż dwa mecze i oba skończyli z tarczą. W pierwszej części dnia pokonali po emocjonującym spotkaniu Karola Drzewieckiego i Jana Zielińskiego (6:7, 7:6, 10:4), po południu odprawili z kwitkiem Kazacha Denisa Jewsiejewa oraz Ukraińca Władysława Manafowa (6:4, 6:4), najwyżej rozstawioną parę turnieju deblowego.

W piątkowym półfinale gry podwójnej Kowalczyk i Matuszewski zmierzą się z Czechem Vitem Koprivą i Argentyńczykiem Agustinem Velottim. Turniej Talex Open jest rozgrywany w ramach cyklu LOTOS PZT Polish Tour.

Partnerzy