Paweł Ciaś

Polak w najlepszej czwórce Kozerki Open

Paweł Ciaś awansował do półfinału zawodów ITF M25 Kozerki Open zaliczanych do cyklu LOTOS PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski. W sobotę Polak zdecydowanie pokonał Ukraińca Illyę Beloborodko 6:2, 6:3. Na ćwierćfinale udział w turnieju zakończył Maciej Rajski.

27-letni Ciaś był faworytem sobotniego starcia. Sklasyfikowany na 869. pozycji rankingu ATP Belobordko we wcześniejszym meczu sprawił niespodziankę eliminując rozstawionego z numerem pierwszym Brazylijczyka Pedro Sakamoto. W spotkaniu z trzykrotnym mistrzem Polski widać było zmęczenie drugim meczem rozgrywanym na przestrzeni kilku godzin. Ciaś grał agresywnie i szybko osiągał przewagę w każdym z setów. Półfinał turnieju z pulą nagród 25.000 USD jest jednym z najlepszych wyników Polaka w ostatnich latach.

– Z moim kolejnym przeciwnikiem graliśmy w zeszłym tygodniu finał debla w Hiszpanii. Widać, że Japończyk wie na czym polega tenis. Jest zawodnikiem kompletnym i niedzielny mecz będzie bardzo ciekawy – zapowiada przed półfinałem 27-latek. Turniejowa niedziela będzie dla tenisistów bardziej pracowita niż zwykle, ponieważ tego dnia rozegrane zostaną zarówno spotkania półfinałowe, jak i mecz o tytuł.

Rywalem Ciasia będzie juniorski mistrz Wimbledonu z 2019 roku – Shintaro Mochizuki. Japończyk, który na co dzień trenuje w słynnej IMG Academy na Florydzie, w sobotę pokonał niespodziewanego ćwierćfinalistę Macieja Rajskiego. 30-letni Polak sprawił przed południem niemałą sensację wygrywając w trzech setach pojedynek z Facundo Diazem Acostą (406. ATP) 4:6, 6:1, 6:4. Meczu z Mochizukim nie ukończył z powodu problemów żołądkowych.

– W piątek musiałem się czymś zatruć, ponieważ całą noc wymiotowałem. Zdziwiłem się, że udało mi się wytrzymać trudy pierwszego meczu. Z tak dobrym rywalem jak Japończyk trzeba być gotowym na sto procent. Nie byłem w stanie kontynuować gry – skomentował swoją niedyspozycję Rajski.

W drugim półfinale zagrają Węgier Zsombor Piros i Czech David Poljak.

Partnerzy