Zapata Miralles triumfuje w Poznaniu

Niespodzianki nie było. Najwyżej rozstawiony zawodnik challengera Poznań Open pokonał w finale Czecha Jiriego Leheckę i w dobrym stylu sięgnął po tytuł mistrzowski. Mecz trwał 71 minut i zakończył się rezultatem 6:3, 6:2 na korzyść faworyta.

Spotkanie od samego początku stało na naprawdę dobrym poziomie. Obaj zawodnicy popisywali się efektownymi zagraniami, a licznie zgromadzeni na trybunach kibice mogli z uznaniem oklaskiwać kolejne akcje. Zapata Miralles już od pierwszych piłek wyglądał bardzo pewnie, utrzymywał koncentrację i dyktował tempo gry. 19-letni Lehecka na starcie był z kolei nieco nerwowy i świetne uderzenia przeplatał niepotrzebnymi błędami. Hiszpan perfekcyjnie wykorzystał większe doświadczenie, był lepszy o jedno przełamanie i wygrał inauguracyjnego seta w stosunku 6:3.

Druga odsłona finałowego pojedynku długo stała pod znakiem zapytania, bo nad Poznaniem zebrały się ciemne chmury i zaczynało coraz mocniej padać. Ostatecznie – głównie dzięki dalszej dobrej grze Hiszpana – mecz udało się rozegrać do końca, ale ostatnie piłki oraz cała ceremonia dekoracyjna odbyły się już w towarzystwie całkiem solidnego deszczu. Zapata Miralles zdołał jednak zdążyć przed ulewą, wygrał 6:2 i zapewnił sobie upragniony tytuł.

– To był dla mnie bardzo intensywny tydzień, podczas którego pokazałem na kortach dwie różne tenisowe twarze. Cieszę się, że udało się wygrać i serdecznie dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali podczas tego turnieju. Mam nadzieję, że za rok spotkamy się tutaj ponownie – mówił po meczu Hiszpan.

Pokonany Lehecka też może zaliczyć miniony tydzień do bardzo udanych. 19-latek dotarł w końcu do finału singla oraz zdobył tytuł mistrzowski w deblu. – Szkoda, że dziś się nie udało, ale i tak ten czas był dla mnie naprawdę dobry. Dziękuję wszystkim tym, którzy przyłożyli cegiełkę do tego, jak zorganizowany został ten turniej – skomentował Czech.

Partnerzy