Mistrzowie

Przed chwilą zakończyły się sobotnie zmagania podczas 93. Mistrzostw Polski w Tenisie, z pulą nagród 140 tysięcy złotych, wchodzących w skład cyklu LOTOS PZT Polish Tour. Dziś poznaliśmy mistrzów gry podwójnej oraz finalistów gry pojedynczej.

Pierwszymi mistrzami Polski zostali Jan Zieliński i Kacper Żuk, czyli para, która ostatnio w naszym kraju wygrywa wszystko. Ubiegłoroczni finaliści bardzo sprawnie poradzili sobie z najbardziej pracowitym duetem turnieju – Pawłem Ciasiem i Grzegorzem Panfilem. Zieliński i Żuk doskonale rozpoczęli mecz obejmując szybkie prowadzenie, którego nie oddali aż do końca i pewnie wygrali całe spotkanie 6:4, 6:2.

Następnie na kort numer 1 wybiegły stare, dobre znajome: Weronika Falkowska i Anastazja Szoszyna, czyli ubiegłoroczne mistrzyni w grze podwójnej kobiet. Tym razem, zawodniczki spotkały się po przeciwnej stronie siatki i górą okazała się ta pierwsza, która razem z Martyną Kubką bardzo pewnie pokonała Darię Kuczer i Anastazję Szoszynę 6:0, 6:2. Warto dodać, że tegoroczne mistrzynie w całym turnieju straciły zaledwie 10 gemów.

W ostatnim sobotnim spotkaniu, byliśmy świadkami pojedynku pomiędzy Anastazją Szoszyną (dla której było to 3 spotkanie dzisiejszego dnia) i Grzegorzem Panfilem, a Aleksandrą Jeleń i Krzysztofem Wetoszką – prawdziwą sensacją Mistrzostw Polski w Tenisie. Jednak tym razem niespodzianki nie było – para Szoszyna-Panfil nie pozostawiła złudzeń swoim młodszym rywalom i sprawnie poradziła sobie z nieoczekiwanymi finalistami 6:1, 6:4.

W kategorii singlistów, jako pierwsi zagrali Karol Drzewiecki (6.) oraz mistrz Polski z lat 2013 i 2015 – Paweł Ciaś. Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań) przystąpił do dzisiejszego spotkania wyraźnie zmęczony po zaciętym, 3-setowym pojedynku z Kacprem Żukiem i musiał uznać wyższość swojego bardziej utytułowanego rywala 6:4, 6:3. „Z pewnością zabrakło mi dzisiaj sił. W nogach mam już 4 spotkania singlowe oraz 2 w deblu rozegrane w ciągu zaledwie 4 dni. Natomiast gratulacje należą się Pawłowi, który rozegrał solidne spotkanie” – skomentował po meczy zawodnik z Poznania.

Chwilę później, byliśmy świadkami pojedynku pomiędzy świetnie spisującym się do tej pory w Gliwicach Maciejem Rajskim z prezentującym równą dyspozycję 19-letnim Danielem Michalskim. Spotkanie zakończyło się 3:6 6:0 6:4 dla zawodnika WKT Mera Warszawa, którego regularność pozbawiła już złudzeń Michała Przysiężnego i Wojciecha Marka! Młody tenisista w jutrzejszym finale zmierzy się z Pawłem Ciasiem.

Singlistki rozpoczęły zmagania na korcie numer 2. Rozstawiona z „jedynką” Anastazja Szoszyna pokonała turniejową „czwórkę” Annę Hertel 6:2, 7:6(1). Szoszyna rozgrywająca obecnie tenisowy maraton (każdego dnia po 3 mecze) pokonała swoją mniej doświadczoną rywalkę 6:2, 7:6(1). Niespełna 22-letnia Ukrainka jeszcze dzisiaj powalczy o finał debla i miksta!

„Przyjechałam do Gliwic wygrać mistrzostwa” – mówiła przed meczem Stefania Rogozińska-Dzik, której na drodze do finału stanęła dobrze dysponowana Julia Oczachowska. 19-latka z Inowrocławia, która nie przegrała w tym turnieju jeszcze seta – musiała tym razem uznać wyższość zawodniczki z Warszawy i ulec 6:1, 6:4.

Jutrzejszy finał gry pojedynczej kobiet zaplanowany został na godzinę 10:30, natomiast singiel mężczyzn wystartuje nie przed godziną 12:00. Do zobaczenia na kortach!

Partnerzy