Żuk zdetronizowany we Wrocławiu

Żuk zdetronizowany we Wrocławiu

Deszczowa pogoda uniemożliwiła zrealizowanie środowego planu gier. Poznaliśmy siedmioro półfinalistów wrocławskiego turnieju LOTOS PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski. O ostatnie wolne miejsce w czwartek powalczą Kamil Majchrzak i Wojciech Marek. Niespodzianką dnia była pierwsza porażka Kacpra Żuka.

Seria zwycięskich meczów Kacpra Żuka zatrzymała się na liczbie szesnastu. W środę na kortach Olimpijski Club pokonał go bardzo dobry znajomy – Jan Zieliński. Tenisista z Warszawy był bliski sprawienia niespodzianki już dwa tygodnie wcześniej w Szczecinie, gdzie przegrał z Żukiem po ponad dwóch godzinach gry. We Wrocławiu ograł faworyta w dwóch setach 6:4, 6:3 i w półfinale zmierzy się z Danielem Michalskim.

– Z Kacprem zawsze gra się bardzo ciężko. Od roku wspólnie trenujemy, więc znamy swoje słabe i mocne strony. Deszczowe warunki sprzyjały mojej grze. Miałem przewagę i udało mi się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę – powiedział po meczu Zieliński.

Rywalizacja Michalskiego z Pawłem Ciasiem staje się nieodłącznym elementem LOTOS PZT Polish Tour. Na korcie centralnym we Wrocławiu zagrali po raz trzeci na przestrzeni ostatnich trzech tygodni i znów był to niezwykle długi (blisko trzygodzinny) i zacięty pojedynek. Wyżej notowany Michalski nie wykorzystał prowadzenia 4:2 w drugim secie i pokonał mistrza Polski dopiero w trzeciej partii. Tym samym w ich wewnętrznej, tegorocznej rywalizacji objął prowadzenie.

Spotkanie Kamila Majchrzaka z Wojciechem Markiem zostało przerwane po trzech rozegranych gemach. Panowie wrócą na kort w czwartek o 09:30. Na lepszego z tej dwójki czeka już w półfinale Maciej Rajski, który niespodziewanie łatwo pokonał Michała Dembka 6:2, 6:2.

W turnieju kobiet, rozstawiona z numerem pierwszym Magdalena Fręch wygrała z Paulą Kanią-Choduń po 3-setowym pojedynku. Obie doświadczone na arenie międzynarodowej zawodniczki stworzyły na korcie centralnym ciekawe widowisko. Po nieudanym pierwszym secie 23-latka z Łodzi zaczęła dominować i zwyciężyła 3:6, 6:2, 6:1.

– W pierwszym secie stałam za daleko od kortu, broniłam się i nie robiłam tego co powinnam. Od drugiej partii byłam bardziej agresywna, moja gra się zmieniła i od razu wszystko zaczęło się układać – powiedziała po meczu Fręch.

Do półfinału awansowały także Maja Chwalińska oraz Martyna Kubka. 19-latka z Dąbrowy Górniczej wygrała z waleczną Weroniką Falkowską, zaś o rok starsza Kubka (podobnie jak podczas turnieju w Szczecinie) bardzo szybko uporała się z mistrzynią Polski – Stefanią Rogozińską-Dzik. Stawkę półfinalistek uzupełnia triumfatorka z Gdańska – Anastazja Szoszyna, która w tym tygodniu straciła zaledwie cztery gemy w pięciu rozegranych setach.

Partnerzy