Słoneczny piątek na kortach AZS Poznań.

Turniejowy piątek nie był szczęśliwym dniem dla Polskich zawodników. Jako pierwszy na kort wyszedł Piotr Matuszewski, który bardzo mocno wszedł w spotkanie z Argentyńczykiem Valerio Aboyanem. Dobra, równa gra i serwis dały Matuszewskiemu prowadzenie 5:2. Jak się okazało był to punkt zwrotny tego meczu. Kolejne pięć gemów wygrał Argentyńczyk i to on sięgnął po zwycięstwo w pierwszym secie. Niestety nie był to koniec problemów Polaka. W przerwie, między setami, na kort został wezwany lekarz, co zazwyczaj nie wróży nic dobrego. Tak było i tym razem. Matuszewski wyszedł na kort ale  poddał cały mecz po pierwszym gemie drugiego seta. 

Równocześnie na drugim korcie swój pojedynek rozgrywali rozstawiony z numerem czwartym Vladyslav Orlov i Patrik Rikl. Doskonale wiemy, że ranking nie gra i tak było również w przypadku tego meczu. Rikl zdecydowanie dominował przez całe spotkanie, popełniając zdecydowanie mniej niewymuszonych błędów. Solidna gra pozwoliła mu awansować do półfinału Talex Open, z wynikiem 6:2 6:3

W drugiej rundzie na kort wyszli zawodnicy rozstawieni z dwoma najwyższymi numerami. Rudolf Molleker, szukający optymalnej formy w Poznaniu, stanął na przeciw Macieja Rajskiego. Przed meczem wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy pojedynek, ponieważ zawodnik z Niemiec prezentuje sią na turnieju, z każdym meczem, co raz lepiej. Solidna gra we wszystkich aspektach pozwoliła mu dominować w pierwszym secie, który wygrał z wynikiem 6:3. Druga partia spotkania rozpoczęła się lepiej dla Rajskiego. Pierwsze sześć gemów to gra bez przełamań i dobra, równa gra Polaka. Druga część tego seta należała jednak do Mollekera, który wrzucił drugi bieg i wygrał w całym spotkaniu 6:3 6:4.

Równocześnie na korcie centralnym swój mecz o półfinał grał młody Polski zawodnik, Olaf Pieczkowski. Po drugiej strony siatki stanął rozstawiony z nr 2 Georgii Kravchenko. Pieczkowski od samego początku grał bardzo solidnie. Z przewagą jednego przełamania udało mu się zwyciężyć w pierwszym secie tego spotkania. Drugi natomiast rozpoczął się dla Polaka bardzo dobrze, ponieważ już w trzecim gemie udało mu się przełamać wyżej rozstawionego zawodnika z Ukrainy. Pomimo małych zawirowań i jednej straty serwisu, Pieczkowski domknął całe spotkanie z wynikiem 6:4 6:3 i jako jedyny Polski zawodnik awansował do półfinału TALEX Open.

Partnerzy